fbpx

Ile dzieci na świecie? Ile charakterków upartych? Ile nieznośnych bałaganiarzy, lub też przeciwnie, grzecznych i poukładanych maluchów, tego nie zliczę?

Co łączy te wszystkie dzieciaki? Jest jedna taka rzecz. Po tytule pewnie już się domyśliłaś, że chodzi tu o wczesne wstawanie w weekend.

Z dystansem do weekendu

Powstało miliony memów, pokazujących jak wyglądają zaspani, zmęczeni rodzice nad ranem w weekend, a jak dzieci, które nie wiadomo z jakich przyczyn, nagle w sobotę i niedzielę, znajdują pokłady energii, którymi emanują, często od 5-tej rano.

Skąd ta cholerna siła się bierze, o tym będzie dzisiejszy wpis. Zachowaj jednak dystans do tego co przeczytasz, ponieważ są to moje subiektywne przemyślenia, które mają wsparcie w psychologii, ale jak wiadomo, każde dziecko jest inne, więc nie generalizujmy. Jeden obudzi się, bo będzie już wyspany, a drugi tak po prostu, bo coś mu się przyśniło. Więc uśmiechnij się i „scrolluj” dalej.

A tak przy okazji znacie Arlenę Witt? Pewnie tak, jednak dla tych trzech osób co nie znają, to jest to dziewczyna (a może powinienem powiedzieć pani…eee nie, w podobnym wieku jesteśmy), która prowadzi kanał na Youtube o poprawnej wymowie języka angielskiego. Tutaj możecie sprawdzić jej kanał. Ostatnio na Instastory powiedziała, że większość serwisów społecznościowych, blogerów, tekstów wszelakich na stronach w internecie, wpisują niepoprawny cudzysłów. Niestety ma rację, chociaż większości to pewnie nie przeszkadza. Sam do tej pory tak wpisywałem, bo jest po prostu wygodniej. Ale trudno, taki ze mnie „geek”, że nie będę mógł już teraz inaczej pisać, jak tylko poprawnie. Dziękuje Ci Arlena :((

Nie wstaję dzisiaj

Ale wracając do tych naszych małych cudownych dzieci. Zastanawiałem się dlaczego, jak mają wstać do przedszkola (mowa o moim bąblu oczywiście i prawie całej grupy jego kolegów i koleżanek) to są tak jakby w hipnozie. Powieki stają się coraz, cięższe, chce im się spać dłużej, nie mają ochoty wychodzić spod ciepłej kołderki. A na hasło wstajemy, miny mają takie, jakby im coś w gardle stanęło.

Należy tutaj wspomnieć o milionie ważnych spraw, zanim podniosą się łaskawie z łóżka. Przeczytaj im coś, podaj śniadanko do łóżka, herbatkę, przytul mnie 15 razy (chociaż to mi nie przeszkadza) i całe szczęście, że ten mój już sam korzysta z ubikacji, bo jeszcze w nocnik robiłby pod kołdrą.

Dzień apokalipsy, czyli wolny weekend

Weekend natomiast, wygląda całkowicie odmiennie. Energii ma tyle, jakby szpinaku się najadł, jak „Popeye” (cudzysłów), z bajki o marynarzu, pamiętacie taką postać, czy tylko ja taki stary jestem?

Kreatywność od 6:30, jest tak ogromna, jakby w nocy śnił o wielkich przygodach, a teraz chciał to wszystko zrealizować, z Bogu ducha winnymi rodzicami, którzy ledwo podnosząc się z łóżka, marzą o kawie na balkonie. Dziecko daj żyć.

Wiem, że ogromna ilość dzieci zachowuje się w podobny sposób, dlatego postanowiłem przyjrzeć się problemowi i zrobiłem mały research, wśród kilku matek przedszkolaków i doszedłem do poniższych wniosków:

wolny weekend

Jaki dziś mamy dzień? Starsze dzieci już powiedzmy sobie, takie „szkolne”, które znają cały harmonogram szkoły, wiedzą dokładnie jaki jest dzień tygodnia, więc nie mają problemu, żeby „przemęczyć” się w szkole i poczekać do weekendu. Przedszkolaki natomiast, pytają się rodziców, jaki jest dzień tygodnia i co będziemy robić kolejnego dnia. Codziennie słyszymy pytanie: „A jutro idziemy do przedszkola”? Więc podświadomie wiedzą, że ten wolny dzień od przedszkola zaraz nadejdzie. Nieważne jest, czy dzieci lubią tam chodzić, czy też nie, chodzi o podświadomość, która podpowiada, że ten wolny dzień, spędzą w domu. W wieczór, w którym usłyszą, że jutro rano nie muszą wstawać i wychodzić z domu, mózg automatycznie notuje notkę, i każe im budzić się wcześniej, żeby nie zmarnować ani jednej minuty tego jakże pięknego wolnego dnia.

– Stereotyp wolnego weekendu Każdy kto pracuje od poniedziałku do piątku, codziennie myśli o sobocie. Bez względu na to czy kochasz, lubisz, czy też nienawidzisz tego co robisz, to zawsze jest temat weekndu w domu. A gdzie pojedziemy w sobotę? A ciocia nas odwiedzi w weekend. Może skoczymy do babci w sobotę? A dawno nie byliśmy w Zoo, może wybierzemy się w niedzielę?

No same atrakcje. Dziecko, nawet takie, które jeszcze nie mówi, to ma uszy i słyszy co się dzieje. Weekend jest czymś wyjątkowym, czymś co pozwala się rodzicom zrelaksować po ciężkiej pracy. Czymś, kiedy można zrobić ciekawe wycieczki, czymś co nie będzie kolejnym nudnym dniem pełnych rytuałów. Maluch widzi, słyszy, podświadomie notuje się obraz atrakcji i…pobudka gotowa.

 – Niespodzianka Zdarza nam się obiecywać dzieciom, różne niespodzianki. Nie mówię, że co tydzień, ale kilka, może kilkanaście razy w roku. Jak się tak zastanowić to większość z nich dzieci dostają właśnie w weekend. A dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Ponieważ wtedy rodzice, jak i dzieci mają czas. Nikomu nigdzie się nie spieszy, nie trzeba iść do pracy ani szkoły.

I teraz dziecko, które kilka razy w roku otrzymuje prezent, czy niespodziankę na przykład w postaci wycieczki za miasto, lub do Zoo, ma w głowie obraz weekendu, jako czegoś wyjątkowego. Prezenty, niespodzianki i wyjazdy mimo, że nie zdarzają się często, to zakodowana w mózgu informacja istnieje i może być przyczyną, wczesnego wstawania.

Starsze natomiast dzieci, które już chodzą przynajmniej do podstawówki, no to tutaj nie ma co dużo pisać. Jeszcze w pierwszym okresie uczęszczania, chętnie wstawają i cieszą się na myśl o nauce. Ale im starsze, tym coraz rzadziej sprawia im to przyjemność. Wiem, że są dzieci, które kochają chodzić do szkoły, ale nie ma co się oszukiwać, większość tego nie lubi.

Sprawdź jaka książka, pomoże tobie i dziecku w szybszym przyswajaniu wiedzy

Dlatego nie dziwmy się naszym maluchom, że tak uparcie budzą się w weekendy wcześniej, niż w normalny dzień tygodnia. Wszystko to sprowadza się do psychologii naszych zachowań. Mają to zaprogramowane i często jest to nasza wina. Skaczemy nad tymi weekendami, jak nad jakimś odpustem, więc one to widzą i chcą celebrować go razem z nami. Najważniejsze jednak jest to, żeby miały z kim spędzać, te wolne weekendy.

Jeśli spodobał Ci się ten post, podziel się nim proszę na swoim profilu. Dziękuję.

Reklamy

About the Author

Arek ()

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: