Telewizor 24 na dobę czyli R.K. #04

telewizorNie jestem przeciwnikiem oglądania bajek w telewizji. To znaczy jak dziecko ogląda oczywiście 🙂 Są natomiast sytuacje, w których chcesz przełączyć kanał bajkowy na politycz….tfuu na sportowy, a dziecko stanowczo odmawia ci wykonania tej czynności. Mecz się zaczął a ty dalej oglądasz Mickey bawiącego się z Plutem. No sytuacja bez wyjścia bierzesz pas i po minucie dziecko samo przełącza. Nie nie nie!!! Aż tak daleko nie posunął bym się nigdy. Ale sprawdźmy jak może wyglądać taka rozmowa. Nie jest to przykład z mojego domku, ponieważ ja w ogóle nie oglądam telewizji, ale zbliżają się mistrzostwa świata w piłce nożnej i napewno stoczymy nie jedną walkę o pilota. Już nie mogę się doczekać.

  • Tata – Dobra mecz zaraz jest przełącze kanał
  • Dziecko – Nie, nie przełączaj Mickey leci
  • T – Ale mecz się zaczyna, nie marudź
  • D – NIEEE, zostaw ja chcę bajkę
  • T – A ja chcę mecz nie pyskuj mi tylko pobaw się teraz

Kanał zmieniony, dziecko płacze, tata wkurzony, bo mimo iż ogląda to nic nie słyszy. Dziecko właśnie się dowiedziało, że jego potrzeby bajkowe są mniej ważne od taty meczu. Tata nie da sobą rządzić, w końcu to on nosi portki w domu, więc jak mógłby dziecku pozwolić na takie traktowanie. Teraz jak zostawi tak jak jest to mały się uspokoi po czasie, ale będzie nadal niezadowolony, ale jak przełączy mu na bajkę, to dziecko wygrało właśnie los na loterii. Może sobie pozwolić na więcej i wie że zawsze dostanie to co chce. Sytuacja dno.

Sprawdźmy drugą opcję, czyli taką w jaki sposób poradzi sobie prosty tata, czyli ja, jak zaczną się mecze. Na szczęście nie zależy mi na obejrzeniu wszystkich, ale te najważniejsze to na pewno.

  • Tata – Dawaj pilota i spływaj do innego pokoju
  • Dziecko – Tak jest wasza wysokość

Hahaha taaaa jasne, a tak poważnie

  • Tata – Jaką bajkę oglądasz?
  • Dziecko- Pidżamersi tato (no przecież nie Peppę)
  • T – OK. A ja za 15 minut będę oglądał mecz
  • D – A jaki mecz (typowe dla Natka pyta, pyta, i musi wiedzieć wszystko jak babcia)
  • T – Polska – Senegal
  • D – A ja chciałem Pidżamersów obejrzeć
  • T – No właśnie oglądasz teraz, a jak się skończą to przełączymy na mecz
  • D – Ale ja chciałem potem inną bajkę jeszcze obejrzeć
  • T – Synku bajek już dzisiaj dużo oglądałeś, a ja jeszcze meczu nie widziałem, a telewizor mamy jeden więc musi być jakiś podział, i trzeba się dzielić.
  • D – Ale ja lubię bajki oglądać (coraz smutniejszym głosem)
  • T – A ja lubię mecze, a teraz taki ważny będą grać. Mama lubi kryminalne seriale, a ty lubisz bajki. To normalne, że każdy lubi coś innego.
  • D – No dobra to sobie później bajkę pooglądam.

Ja sobie przełącze, dziecko bez płaczu będzie bawiło się swoimi zabawkami, a co najważniejsze to rozmowa będzie przeprowadzona w sposób spokojny, bez większych emocji, bez zakazów, nakazów, kar, nagród, szantaży i innych zbędnych pierdół, którymi rodzice potrafią karmić swoje maluchy. Wystarczy tylko dobra rozmowa.

PS. Gorzej jak będę musiał w pracy być o tej porze, bo szef raczej taki wyrozumiały jak ja dla swojego synka, to nie będzie 🙂

 

Jeśli spodobał ci się ten wpis podziel się nim proszę na swoim profilu. Dziękuje.

 

Photo by JESHOOTS.COM on Unsplash

Dodaj komentarz