ranczo drugi odcinek

Lucy postanawia zostać w Polsce.
Szykuje się do remontu swojego spadkowego dworku, ale wściekły wójt, robi wszystko, żeby jej w tym przeszkodzić.

 

Najlepszy cytat drugiego odcinka „Jak się ktoś urodził w Nowym Yorku, to dla niego wszędzie jest pipidówa, a jak ktoś urodził się w Wilkowyjach, to gdzie by nie pojechał, zawsze przyjechał z pipidówy, to cholerna różnica”.

 

Wójt próbuje przekabacić księdza i daje mu łapówkę (bo inaczej tego nazwać niepodobna). Oczywiście nie wszyscy księża połasiliby się na 400zł, ale sytuacja ta pokazuje nam, że księża to takie same osoby jak my. Jest darmowa gotówka: Biorę. Mimo iż od początku nie miał zamiaru pomagać mu w kupnie dworku.

 

Ksiądz Kozioł odwiedza Lucy, i kolejny raz próbuje wyrwać trochę grosza. Tym razem od nowej Wilkowyjanki. Ta jednak, wychowana w innej kulturze oraz z kompletnie odmienną mentalnością, opatrznie rozumie zamiary księdza i oznajmia, że nie potrzebuje jego pomocy.

 

W drugim odcinku poznajemy Klaudię, czyli córkę wójta. Zastanawiałem się nad tą postacią wielokrotnie. Jaki był cel takiej dziwnej osoby w tak małej wsi. Nic innego nie przychodzi mi do głowy jak to, że Klaudia, (która zmienia swoje poglądy częściej niż Kusy marynarkę),  pokazuje myślenie wielu dziewczyn w podobnym wieku. Chodzi na przykład o buntowanie się przeciwko normalności w świecie. Klaudia stara się być inna niż wszyscy wkoło, w szczególności od tych w tej małej wsi. Próbuje pokazać jakie subkultury istnieją i z czym nasze dzieci mogą sie ewentualnie spotkać przebywając w gimnazjum bądź innej szkole.

 

Lucy próbuje dostać posadę w szkole jako nauczycielka angielskiego i pomimo zgody dyrektorki, posady nie otrzymuje. Dlaczego? Oczywiście z winy wójta. Kolejny raz pięknie pokazany system zarządzania w naszych cudownych urzędach. Szkoła to budżetówka i podlega pod samorząd gminy, więc wszelkie decyzje muszą być uzgadniane z gminą.

 

Budowlaniec Więcławski wraz z wójtem planują wygonienie Lucy z dworku za pomocą „duchów” i zaczynają remont posesji.

 

Wójt i jego Halinka, przypomina przeciętne małżeństwo z codziennymi problemami. Nie chcę i nie lubię oceniać, ale to takie stereotypowe zachowanie żony siedzącej w domu i męża na poważnym stanowisku. masakra, „trza to obaczyć”.

 

Z pewnych śmiesznych powodów ksiądz ponownie odwiedza Lucy i po raz kolejny używa języka, nawiązując do pomagania parafii w problemach finansowych

 

Oczywiście nie obejdzie się bez ławeczki. Standardowy skład bez Pietrka, omawaia sprawę kupowania bomb w Stanach Zjednoczonych. Rozumowanie dobre, ale przekazane w zabawny sposób (jak zawsze zresztą).

 

Słów opisująch odcinek byłoby więcej, ale nie chcę zdradzać scenariusza tylko zachęcić do obejrzenia odcinka w całości w linku poniżej na oficjalnej stronie TVP.

 

Drugi odcinek Ranczo „Goście z zaświatów”

 

Zapraszam do przeczytania krótkiego opisu pierwszego odcinka oraz  Dlaczego powinieneś obejrzeć cały serial. Serdecznie zapraszam do innych wpisów tutaj.

 

Photo by Søren Astrup Jørgensen on Unsplash

 

 

 

 

 

Reklamy

About the Author

Arek ()

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: