fbpx

Mógłbym powiedzieć myśl pozytywnie, a będzie dobrze, i na tym zakończyć posta, ale celem moim jest dotarcie z tym postem do setek tysięcy ludzi. Jasne. Niestety wiem, że to niemożliwe, przynajmniej nie na tym etapie mojego blogowania. Zadowolę się jednak kilkoma setkami ludzi, którzy to przeczytają. Być może wtedy, chociaż trzy osoby przekonam do zmiany swojego życia na lepsze.

Oooo, widzę, widzę, już ci się czerwona lampka zapaliła. Kolejny nawiedzony będzie mnie namawiał na zmiany. On nie jest w mojej sytuacji, więc co on tam wie, nic się nie da zrobić. Daj mi więc szansę i czytaj dalej, tu nie chodzi o ciebie, ale o twoje dzieci (a jeśli nie masz dzieci, to…też czytaj, przecież ich nie masz więc nie płaczą, to co masz lepszego do roboty 🙂

zmiana

Zacznijmy z grubej rury

Wiem jak działają na ludzi tak zwani „mówcy motywacyjni”, którzy próbują nas przekonać, że można inaczej żyć. Każdy może zmienić coś w swoim życiu, wystarczy tylko chcieć.

Przypuśćmy że słuchasz po raz pierwszy takiego „wykładu” o szczęściu, lub o zmianie na lepsze, albo o zmianie swojego nastawienia na pozytywne. Wiem, że w ogóle do ciebie nie docierają najważniejsze punkty programu. Jedyne o czym myślisz, to wyłączyć gościa, bo od samego słuchania śniadanie ci nie wchodzi.

Wiem, bo miałem tak samo. Panowie w garniakach gadają o zmianach, że można wszystko osiągnąć, że można zmienić swoją sytuację finansową, a na koniec odjeżdżają Mercem o wartości przekraczającej twoje wynagrodzenie z 5 lat ciężkiej harówki w Biedronce (to nie jest reklama), no cholera by go wzięła, co on mi za kit wciska. Złodziej na pewno!

Ale zgadnij skąd on go ma? Ty mu na niego dałeś? Ja mu się dorzuciłem, a może jego ciocia? I o ile nie zapisał mu go jakiś bezdomny, nieżyjący już pan Stanisław z Warszawy, to najpewniej sobie na niego ZAPRACOWAŁ, KURWA JEGO MAĆ.

Widzisz to co chcesz widzieć

Widzimy niestety to, co sami chcemy zobaczyć. Większość z nas, która ogląda celebrytów w serialach, programach, czy innych mam talentach, widzi w nich ludzi, którzy jeżdżą pięknymi autami, mieszkają w apartamentach, na wysokich piętrach (nie czuję, jak rymuję). Czytamy o nich w kolorowych magazynach i wkurza nas, dlaczego oni mają takie wspaniałe życie, a my musimy na „chwilówkach” ciągnąć?

I niestety tylko część z nas potrafi sobie odpowiedzieć na to pytanie, czyli dlaczego oni? Ponieważ ciężko na to pracowali, wstawali bladym świtem, uczyli się wszystkiego od początku. Większość z nich z pewnością miała jakiś cel do osiągnięcia i dzięki tej wizji, wiedzieli jak bardzo muszą poświęcić swój czas na naukę oraz pracę nad swoimi umiejętnościami. Nie siedzieli wieczorami, przed X-boxem, i nie oglądali M jak Miłość, tylko uczyli się, szkolili, pracowali, a ty ich teraz możesz podziwiać na szklanym ekranie.

Oczywiście są i tacy, którym wszystko przyszło łatwiej z powodu układów, czy innych znajomości, ale oni mnie nie obchodzą, tym bardziej, że nie znam żadnego takiego człowieczka.

Dla dobra dzieci

No dobra, miało być o twoich dzieciach, a nie o „celebrity show”. A więc (pani na Polskim mówiła, że nie zaczyna się zdania od „A więc”, ale to mój blog) jak już pisałem niejednokrotnie dzieci to są małe KOPIARKI I NAŚLADOWCY będą robić dokładnie to samo co my. Nie chciałbym się powtarzać, więc zajrzyjcie do poprzednich wpisów o narzekaniu na przykład.

Jeśli już zajrzałaś/eś to teraz spróbuj się zastanowić na spokojnie, czy twój synek, albo córka musi być taką samą zrzędą i marudą jak ty? Jeśli jesteś jedną z tych co nie narzekają i nie smęcą, to już ci gratuluję i możemy umówić się na Żywca. Ale jeśli jest odwrotnie, to nie rób tego dla mnie, ani nawet dla siebie (przynajmniej na początku) ale zrób to dla dobra twoich dzieci i zastanów się nad ich przyszłością. W końcu na tym nam najbardziej zależy, na dobrej przyszłości naszych dzieci.

Bardzo często miłość do naszego dziecka jest większa, niż miłość do samego siebie,            (której notabene często nie mamy za wiele) więc powinno być ci łatwiej zrobić cokolwiek w imię dobra malucha, który jak się domyślam, zasługuje na lepszą przyszłość niż ty miałaś, aniżeli dla samej siebie. Z czasem (jeśli wytrwasz) będziesz zauważać różnicę swojego nastawienia i wtedy sam/a będziesz chcieć zmiany bardziej dla siebie, niż dla kogokolwiek innego.

Od czego zacząć

Niestety tutaj mam złą wiadomość, swojego nastawienia nie da się zmienić w dwa dni, ani nawet w dwa tygodnie. Jest to ciężki okres do przejścia, a wszystko zależy od tego jak bardzo będziesz się chciała zaangażować, oraz kogo masz wkoło siebie.

Jeśli na codzień spędzasz czas z marudną teściową, smutnym zmęczonym po pracy mężem oraz gromadką dzieci, płaczących za kolacją, to dalej masz szansę na spokojne i cierpliwe życie, ale bedziesz musiała się bardzo poświęcić, nie zważając na otaczające cię osoby (mam na myśli ich samopoczucia, a nie osoby same w sobie). Musisz się wdrożyć w swój rytm dnia, znaleźć chwilę dla siebie, chociaż kilkanaście minut dziennie i spróbować zawalczyć o siebie, o rodzinę, o więcej chęci do codziennego wstawania.

Apel

Aha, tak na marginesie, post ten jest skierowany do osób, które uważają, że ich życie jest do kitu, a jednak chciałyby coś w nim zmienić, tylko nie mają pojęcia jak. Jeśli jesteś jedną z osób, które uważają, że nie wiem o czym mówię i mają zamiar to skomentować w sposób wulgarny, to albo sobie daruj, albo napisz e-mail (który znajdziesz wyżej) na bank odpiszę, oboje unikniemy w ten sposób nieprzyjemności 🙂 

Jadąc dalej. Jeśli nie wiesz jak masz zacząć, masz mało czasu, i wszystko cię dookoła demotywuje, zastanów się jak i kiedy zrobić dwie rzeczy naraz. Mianowicie, gotując obiad, możesz włączyć internet i odpalić Youtube, zamiast telewizji wieczorem, włącz komputer i zobacz kilka motywujących filmów. Nie ślęcz bez sensu nad romansidłem, tylko znajdź jakąś porządną książkę w bibliotece.

Internet, czyli kompendium wiedzy

Odpalając Youtube, poszukaj osób, które opowiadają jak możesz małymi kroczkami zmienić coś w swoim życiu. Jak być pewniejszym w swoich decyzjach, jak szukać motywacji do działania. Osobiście polecam słuchać anglojęzycznych, ale dla tych, którzy mają problem z tym językiem, albo po prostu wolą Polski język, to polecam tego pana „Kamil Bełz”, który na Youtube dzieli się swoimi radami i uwagami, w szerokim zakresie. W polecanych na pewno wyskoczą jeszcze inni.

Powoli bez pośpiechu, jeśli jest ci ciężko słuchać, i przełączasz kolejnego i kolejnego, nie zmuszaj się. Wyłącz i wróć za kilka dni znowu, oni nie znikną. Ochłoń, zastanów się poraz kolejny nad swoimi dziećmi i włącz go jeszcze raz. Jeśli przeraża lub wkurza cię widok młodego chłopaka, który żyje lepiej od ciebie, to zastanów się, czy chciałabyś słuchać kogoś kto jeździ maluchem, mieszka w gliniance i nie potrafi się wysłowić po Polsku, a tobie nadaje jak możesz zmienić swoje życie? Nie sądzę.

Po co ty to piszesz

Teraz dla tych co pomyśleli, po co ja to piszę i czemu mam, albo nie mam racji. Sam zmieniłem swoje nastawienie już dawno temu. Do tego wszystkiego kilka miesięcy temu doszedł ten blog, który jest moim drugim oczkiem w głowie, taką moją odskocznią, takim miejscem gdzie chcę się podzielić tym wszystkim co wiem, na temat dzieci, ale nie tylko. I to jest jeden z tych tematów, który będę pisał jako dodatek do tej ważniejszej części.

Zmiana pozwoliła mi szerzej spojrzeć na świat w którym żyjemy, kilka rzeczy zrozumiałem o wiele lepiej niż kiedyś. Dzisiaj chciałbym aby moje dziecko nie przechodziło przez wszystkie trudności jakie ja zaznałem będąc dzieckiem, czy nastolatkiem. Wiem, że jedynym sposobem na to jest zmiana nastawienia rodzica, tak aby dziecko miało dobry przykład i dobrego nauczyciela w domu.  Wiem, że nie uchronię go od całego zła jakie jest, ale wiem, że dzięki mojej zmianie, mogę go lepiej przygotować na nadchodzące przeciwności i wszelkie problemy.

Nie chcę tutaj wypaść na jakiegoś wielkiego znawcę w temacie zmiany swojego życia na lepsze, od tego są inni, ale sam to przeszedłem więc wiem na czym to polega i jak ciężka praca nad sobą, was czeka. Was to znaczy te 2 osoby, które się zdecydują na pierwsze kroki 🙂 Dodatkowo zaznaczę bardzo ważną sprawę, a co tam, napiszę ją pod spodem w innym kolorze

Tu nie chodzi o pieniądze, tu nie chodzi o pieniądze, tu nie chodzi o pieniądze!!!

To nie jest takie proste

Dla tych wszystkich, którzy myślą, żeby zmienić swoje życie na lepsze, to znaczy polepszyć swój stan majątkowy, to niestety musze was rozczarować. To nie jest takie proste jakby się wydawało. Polecam zapomnieć o gotówce i zacząć od zmiany nastawienia. A jeśli myślicie, że oba aspekty są ze sobą powiązane i nie da się inaczej, to uwierzcie mi na słowo. Patrzę właśnie na swój pusty portfel i jakoś mnie to nie przeraża, a szczęśliwy jestem tak samo jak przed chwilą. Yupii

Ok to by było na tyle jeśli chodzi o pierwszy tekst tego typu. W głowie mam pomysły na następne także cierpliwie czekajcie pojawią się niebawem. Tymczasem zapraszam do udostępniania, komentowania i co tam jeszcze wam do głowy przyjdzie. Dziękuje wam serdecznie za dotarcie aż tutaj.

Photo by Kyle Glenn on Unsplash

Reklamy

About the Author

Arek ()

3 Replies to “Początek zmiany, czyli zacznij od swojego nastawienia”

  1. Bardzo madrze napisane popieram twoj tok myslenia 🙂
    Niestety lub stety jest to ciezki krok i dlugotrwaly natomiast warto w koncu wziasc zycie w garsc i cos z nim zrobic a nie tylko marudzic.

    1. Dziękuję Ci. To prawda łatwo nie jest. Ale jak ktoś ma siedzieć i jęczeć. To jeszcze gorzej. 😉😉 dzięki

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: