Normalnie nie uwierzycie w to co teraz napiszę, ale znam rodziców, których irytuje płacz ich własnego dziecka…

Jak tak można

Nie, to dziecko nie ma ośmiu lat i nie woła nowego tableta, krzycząc przy tym na całą wieś. Nie, to dziecko nie ma również czterech lat i nie upiera się przy zakupie nowej zabawki, którą widział w sklepie.

To dziecko ma zaledwie siedem miesięcy i nie potrafi jeszcze powiedzieć co mu dolega (szok co nie?). No jakoś nie dla rodziców dziecka. Ciągle słyszę zdanie. „No i dlaczego znowu płaczesz??” Ciekawe kiedy im odpowie??

Pomijam fakt w jakim kraju jeszcze obecnie mieszkam, więc pominę również narodowość owych sąsiadów….no i wygadałem się, że mieszkają bardzo blisko mnie. No nie umiem trzymać języka za zębami….egrrrhmmm

Ale mniejsza o to skąd pochodzą i co robią. Ich dziecko, ich sprawa, nie lubię wtrącać się w nie swoje życie, ale patrzeć, a raczej słuchać to codziennie, nie jest łatwo.

Każdy wychowuje swoje dzieci według własnego uznania, ale na kurze jajka, trzeba się wykazać zdrowym rozsądkiem, szczególnie w sytuacji, kiedy dotyczy to niemowlaka, do jasnej anielci.

Piszę tego bloga od początku z myślą, że trafi on do odpowiedniej grupy ludzi (inteligentnych ludzi) którzy rozumieją, że wychowanie dziecka należy do naszych obowiązków. Nie do szkoły, babci, ciotki, psa czy innego współlokatora. Dlatego podejrzewam, że nie ma tutaj wśród czytelników osób, które mają podobny problem, a mianowicie, że irytuje was płacz waszego dziecka (niemowlaka)

Jeśli jednak macie wśród znajomych, lub rodziny osoby, które zetknęły się z taką przypadłością, to niestety mają one poważny problem i to wy możecie być osobą, która może im to uświadomić.

płaczące dziecko

Przechodziłem przez to tak jak wy

I żeby mnie dobrze zrozumieli wszyscy eksperci od „płaczących dzieci”, sam jestem ojcem i wiem i pamiętam, że czasami emocje biorą górę. Niemowlak najedzony, przebrany, ciepło w pupkę, preparat na kolkę podany, dziąsła posmarowane żelem, a jemu dalej źle. Niby wszystko zrobiłaś, co byłaś w stanie zrobić a cherubince ciągle niedobrze. Cierpliwość się kończy, pomysły również, złość narasta, rozglądasz się za partnerem, na którym jeszcze mogłabyś się wyładować, ale on nie nadchodzi. Nerwy są na wyczerpaniu, zerkasz na drzwi od balkonu, analizując jednocześnie ilość złamań po upadku z 3-ego piętra. Dosłownie za chwilkę nastąpi erupcja wulkanu, a zamiast łez radości z powodu szczęścia jakie trzymasz na rękach, z oczu poleje się lawa nienawiści, na to niewinne bezbronne dziecko, któremu jest coś tam chwilowo nie na rękę.

(wyobraźnia mnie poniosła, znacznie za daleko)

Znasz to? Pamiętasz takie momenty? Przeżyłaś takie chwile? To wiesz, już, że ani tobie, ani tym bardziej dziecku, twój stres i nerwy nie przyniosły żadnych korzyści. Ty o mało nie eksplodowałaś, dziecko zanosiło się w płaczu najprawdopodobniej jeszcze bardziej, ponieważ czuło stres rodzica, a problem jak był tak został.

Co im dolega?

Ja nie wiem, co dolega waszym maluchom. Ale za każdym razem, gdy myślimy, że wszystkie potrzeby zostały zaspokojone, a one dalej płaczą, to coś je definitywnie denerwuje i najgorszą z możliwych wyjść jest pokazanie dziecku, że nie panujemy nad tym. Oczywiście niemowlak nie będzie tego widział, ale będzie to wyczuwał i to, jak już pisałem wyżej nie poprawi naszej sytuacji.

Mam wielką nadzieję, że osób, które potrzebują wskazówek w tej konkretnej sytuacji, będzie znacząco mała ilość, ale jeżeli jednak się znajdą to napiszę kilka rzeczy pod spodem, które można spróbować zanim wyrwiemy sobie wszystkie siwe włosy z głowy.

Niemowlak (jak każda inna osoba mała czy duża) potrzebuje bliskości, miłości, pokarmu, zrozumienia, czystości i snu. W każdej z tych kategorii są dodatkowo setki innych zagadnień, ale nie czas i miejsce na takie wywody. Jeżeli wszystkie te rzeczy zostaną zaspokojone, nie ma możliwości (niestety tylko w teorii), aby dziecko było niezadowolone.

Uspokój mnie

  • bliskość – Dziecko od poczęcia nie wie co się dzieje. Jego mózg działa podobnie jak nasz, czyli próbuje bronić się przed nieznanym. W pierwszych miesiącach jesteśmy im potrzebni jak kawa matce nad ranem. Zwłaszcza mama, z którą spędził ostatnie 9 miesięcy, i zna ją, że tak kolokwialnie powiem, od środka. Słyszy głos, który rozpoznaje, czuje zapach, które czuło przed wyjściem na świat, a także rozpoznaje bicie serca, pod którym rosło. Co tu więcej pisać, bliskość jest mu potrzebna przez cały czas, więc trzeba mu ją zapewnić.
  • miłość – no chyba nie będę pisał, że każdy jej potrzebuje, banały to nie na tym blogu (no może czasami). Niemowlak szczególnie jej pragnie i nawet jak nie rozumie co się do niego mówi, to sposób w jaki będziemy mówić, będzie łagodny i miły. Maleństwo, które jest kochane, będzie czuło bezpieczeństwo jakie niesie okazywana miłość. Tutaj możecie przeczytać także, dlaczego powinniśmy mówić  dzieciom Kocham cię.
  • pokarm – Nie chcę się wypowiadać, czy karmienie piersią, czy MM jest lepsze same musicie wiedzieć co jest dla waszych pociech najważniejsze. Natomiast jedno jest pewne, mianowicie fakt, że głód u dziecka występuje stosunkowo często i trzeba być czujnym i uważnym na tą jakże ważną część z życia niemowlaka.
  • zrozumienie –  Jeśli wydaje ci się, że ciężko jest zrozumieć niemowlaka, to na pewno masz rację. Natomiast jeśli myślisz, że to jest proste, to też masz rację. Wszystko to w co wierzysz, jest możliwe, więc jeśli będziesz chcieć zrozumieć potrzeby twojego dziecka, to przy niewielkim (no może nie, aż takim niewielkim) wysiłku, na pewno uda ci się odgadnąć, o co chodzi. Płacz jest najczęstszym odruchem, przy niewygodzie, ale nie jedynym. Popatrz uważnie, i poobserwuj co robi maleństwo, gdy zaczyna robić się „niebezpiecznie”. Czasami jest łatwo to znaleźć, a czasami nie, niestety nie ma złotego środka.
  • czystość i sen – Połączona kompilacja czystości i snu jest niezbędna do prawidłowego rozwoju dziecka. Ile czasu na dobę niemowlaki powinny spędzać na sen, znajdziesz na na innych 14523 blogach, więc nie będe tego przepisywał, ale tak samo jak nam rodzicom, śpi się lepiej gdy jesteśmy odświeżeni, tak i niemowlakowi, będzie o niebo lepiej. Oczywiście dziecko trzeba kilkanaście razy dziennie doglądać, przewijać po każdym „wypadku” i myć wrażliwe okolice (no i trafił mi się banał).

Wyrzyna mi się jedynka

Ostatnią rzeczą, jaka przychodzi mi do głowy są ząbki. Jest to jeden z najgorszych dla niemowlaka okresów, gdy zaczynają sie one wyrzynać. Ból jest pewnie nie do opisania. Sam tego nie pamiętam, więc trudno mi to sobie wyobrazić. Jest to również ciężki okres dla rodziców (często rodzice przeżywają to gorzej niż dzieci). Nieprzespane noce, płacz po kilka godzin dziennie, marudzenie dziecka, to tylko kilka możliwości. Trzeba to przeżyć jednak z podniesioną głową. Najlepiej zaopatrzyć się w odpowiednią ilość gryzaków, maści rekomendowanych przez znajomych z Instagrama , apap z kiosku (dla osób dorosłych) oraz innych  sprawdzonych rzeczy, jakie znajdziecie, na wyrzynające się kiełki.

Wszystkie tutaj wymienione sprawy, są tylko częścią (uważam najważniejszą), jakie potrzebuje niemowlak do codziennego funkcjonowania w poznawaniu świata. Jeśli wszystkie wymienione zgadnienia zostały zaspokojone, a dziecko nadal nie powstrzymuje się do płaczu, to trzeba zachować cierpliwość i spróbować poszukać przyczyny gdzie indziej.

PAMIĘTAJ ; NERWY, KRZYK NA DZIECKO ORAZ CIĄGŁE PYTANIE NIEMOWLAKA CO MU JEST, NIE POMOŻE!!! 

To jak walenie głową w mur. Ściana stoi dalej, a ty masz ból głowy.

Jeśli spodobał ci się ten post i chcesz się nim podzielić, to udostępnij go prosze na swoim profilu społecznościowym. Z góry dziękuje za okazaną chęć 🙂

 

Photo by Shelbey Miller on Unsplash

 

 

 

 

 

 

 

 

About the Author

Arek ()

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: