O mamunciu jestem w ciąży. Super, wspaniała nowina, nareszcie. Dzwonię do mamy. Te oraz wiele innych myśli masz w głowie gdy po raz pierwszy widzisz ”dwie kreski”. Oczywiście są i takie kobiety które mdleją na ten sam widok, i w głowie mają inne rzeczy. Ale nie o nich tu będziemy mówić.

jestem w ciąży

Zatem zostało ci około 7 miesięcy prawie w całości przespanych nocek, zagonić chłopa do remontu w domu, przygotować wyprawkę no i jesteście ready, będziecie młodymi rodzicami.

Ale zaraz, przecież ja nic nie wiem o byciu rodzicem, może zapiszę się na jakiś kurs przygotowawczy. Obrobię dział dla matek w empiku, a już napewno odwiedzę blogi rodziców. Przecież tam napewno wszystko znajdę. Masz rację na blogach znajdziesz wiele informacji, często pokrywających się ze sobą, czasem przeczących sobie. Znajdziesz ogrom różnej wiedzy wychowawczej także i w książkach. Osobiście nie wiem czy są jakieś kursy dla rodziców, ale jesli są to tam się również czegoś dowiesz. Wiem natomiast jedno i każdy rodzic ze zdrowym rozsądkiem to potwierdzi, że nie ważne ile tomów książek, czy stron na internecie byś nie odwiedziła, to informacji jak wychować twoje i tylko twoje dziecko nie znajdziesz.

Człowiek to stworzenie indywidualne i niestety nie ma 10 zasad dla każdej matki, typu: trzymaj się tego a twój malec będzie zdrowy, silny, piękny i inteligentny. Nie ma, a szkoda.

Od czego więc można zacząć jak już ochłoniesz po tej cudownej chwili odkrycia w tobie nowego życia.

  • Wyślij męża do dodatkowej pracy, a niech weźmie odpowiedzialność „za to co nabroił”.
  • A tak poważniej, unikaj stresu w życiu codziennym, może to poważnie zagrozić nie tylko tobie w postaci depresji poporodowej, o której możesz poczytać tutaj, ale także od maleńkości dziecku. O tym jak można wspomóc zapobiegać temu przykremu zjawisku znajdziesz informację tutaj. Jeśli nigdy o tym wcześniej nie słyszałaś to nie myśl, że próbuje cię przestraszyć. Chcę tylko uświadomić, że istnieje taki problem na całym świecie. Dotyka on 25% młodych matek, ale często jest bagatelizowany, szczególnie w naszym pięknym kraju.
  • Otwórz się na nowe znajomości, jeśli jest w twoim mieście szkoła rodzenia zapisz się, poznasz inne przyszłe mamy. Tylko taki ktoś będzię cię rozumiał, jak nad ranem dostaniesz mdłości i będziesz się tym chciała podzielić, a mąż odwróci się plecami do ciebie (nie to żeby nas to nie interesowało). Możesz też poszukać grup na facebook, często są organizowane spotkania młodych mam przed, a także i po porodzie, szczególnie w dużych miastach.
  • Rozmawiaj z partnerem. Wiem wyżej pisałem o koleżankach ale nie zapominajcie o nas, będziemy częścią tej rodziny, więc nie spychajcie mężów na bok, opowiedz o swoich potrzebach, zmartwieniach. Czasem taka rozmowa może okazać się najlepszą terapią dla was obojga.
  • Znajdź czas dla samej siebie (póki go jeszcze możesz mieć) wyjdź do parku, na zakupy (z portfelem partnera) czy po prostu posiedź w domu, w ciszy skoncentruj się na sobie i swoich aktualnych potrzebach.
  • I tak na koniec, zrób coś szalonego, totalnie crazy, skocz na bungee, albo ze spadochronu, ( później okazja może się nie zdarzyć szybko). Nie no to taki żart ale nie zaszkodzi jak wieczorem wyjdziesz na spacer w deszczu i poskaczesz po kałużach z ukochanym, ciało wytworzy endorfiny, a ty poczujesz się o 10 lat młodsza.

 

Pozdrawiam serdecznie przyszłe oraz obecne mamy i ojców.

Jeżeli spodobał ci się ten wpis, podziel się nim proszę na swoim profilu społecznościowym. Dziękuje

 

Photo by Ryan Franco on Unsplash

 

Reklamy

About the Author

Arek ()

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: