To jak się czujemy każdego dnia, uzależnione jest od wielu czynników. Jednego dnia jesteśmy zmęczeni po ciężkim dniu w pracy, innego jesteśmy zadowoleni z powodu zdanego egzaminu, a jeszcze innego mamy ból głowy spowodowany zmianami ciśnienia. Swoją drogą kiedyś wierzyć mi się nie chciało, że ból głowy może spowodować pogoda. A jednak na starość może.

Powodów jak i czynników może być wiele, pytanie brzmi. Co czuje twoje dziecko? Czy ono również ma prawo do tego, żeby czuć się źle, dobrze, smutno, wesoło, gorąco, zimno? No pewnie tak. Czy one też mają prawo do okazywania frustracji, słabości i chwil radości. W pierwszym momencie myślimy, że akceptujemy ich zdanie tak samo jak nasze własne lub naszych partnerów czy rodziców, jednym słowem osób dorosłych, które potrafią myśleć, decydować i być odpowiedzialnym za siebie. Niestety nie zawsze tak jest.

co czuje twoje dziecko

Podajmy więc przykład rozmowy, gdzie rodzic wie lepiej i kropka.
  • Mamo, zimno mi jest.
  • A co ty gadasz sciągaj bluzkę ciepło tu.
  • Ale mamo mi naprawdę jest zimno.
  • No jak ci może być zimno jak mi jest gorąco.
  • No ale mamo…
  • Przecież powiedziałam.

Jeśli byłaś/eś w podobnej sytuacji, to wiesz, że nawet nie za bardzo chce nam się sprawdzać, co czuje twoje dziecko. Czy jest mu zimno, czy po prostu coś mu tam się ubzdurało i już. Przecież mnie jest gorąco, więc jemu też musi być. A może należałoby to zbadać, w końcu po co dziecko miałoby kłamać (chyba że to jeden ze sposobów zwracania na siebie uwagi).

Kolejna możliwość (i tutaj sam się często łapie)
  • Przełącz tą bajkę, nie lubię jej
  • No jak to nie lubisz, do tej pory oglądałeś
  • No tak, ale już jej nie lubię, przełącz
  • Jak to nie lubisz, przecież lubisz
  • Już mi się znudziła, chcę inną
  • A tam fikolisz, oglądaj nie marudź

Ostatni punkt dodałem z przekorą, bo większość pewnie i tak przełączy jak ja, ale chodzi o sam fakt, że dziecko tak samo jak i dorosły, ma prawo do zmiany zdania. Nie chcę oglądać tej bajki, to po co się kłócić, dla nas wygląda to na błahostkę, ale w oczach dziecka, wygląda to tak, że my mu narzucamy co ma oglądać, a jego osobiste przekonanie, że dana bajka mu się znudziła, nie ma tu nic do znaczenia.

Podobnych przykładów i sytuacji, może wydarzyć się wiele. Czasami łapiemy się na tym, że przeprowadzona rozmowa z naszymi pociechami mogła wyglądać inaczej, mogliśmy coś dodać, a czegoś nie powiedzieć. Dzieci bez względu na wiek, to tak samo czujące istotki jak my. Nie mieszamy ich emocji z błotem, tylko dlatego, że my mamy inne odczucia od nich. Spokojną rozmową z odrobiną empatii, można zdziałać cuda. Dziecko czuje, że rodzic go rozumie, będzie się więc częściej dzielić swoimi spostrzeżeniami w różnych dziedzinach, a wtedy my jako doświadczeni już ludzie, możemy im pokazać i wytłumaczyć jak należałoby postąpić w danej sytuacji. Jakie emocje mogą wystąpić i jak sobie z nimi radzić. Szanujmy zdanie naszych maluchów, bez względu na to jaką my mamy opinię.

Jeśli spodobał ci się powyższy tekst i chcesz aby twoi znajomi także go przeczytali, podziel się nim proszę na swoim profilu społecznościowym. Dziękuje.

Sprawdź również jak mówić „nie” do dziecka, tak żeby uniknąć płaczu.

Photo by delfi de la Rua on Unsplash

Reklamy

About the Author

Arek ()

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: